Rodzaje naczynek do yerba mate. Jakie matero wybrać?

Naczynie, z którego będziemy sączyć yerbę to zaraz po bombilli drugie najważniejsze akcesorium każdego mateisty. Rodzime sklepy internetowe zaskakują w tym względzie dość bogatą ofertą. Jak w gąszczu produktów o obcojęzycznych nazwach i zróżnicowanej charakterystyce wybrać idealne matero? Zapraszam do lektury mojego małego przewodnika!

 

Calabaza (matero z tykwy)

“Calabaza” to nic innego jak hiszpańska nazwa dla dyni. Rosnące w południowoamerykańskich tropikach gatunki różnią się jednak od tych znanych z polskich stołów. Są mniejsze i mają znacznie mocniejszą skorupę, dzięki czemu już wiele wieków temu znalazły zastosowanie jako naczynia. Calabaza to najstarsze znane matero, które do dziś cieszy się sporą popularnością. Z racji naturalnego pochodzenia, skorupy mogą mieć różny rozmiar. W środku natrafimy z reguły na odrobinę zasuszonego miąższu. Przed pierwszym użyciem należy koniecznie go usunąć. Niewątpliwą zaletą tego rodzaju naczynek jest ich niska cena. O calabazę trzeba odpowiednio zadbać. Istotne jest usuwanie fusów i suszenie po każdym zaparzeniu. Mimo to, naczynia dość szybko się zużywają i pękają, co zmusza do kolejnych zakupów.

tykwa naczynka calabaza matero mate

Calabazy to po prostu wydrążone i okute dynie, dlatego mogą mieć różne kształty i różną pojemność

 

Porongo

Porongo (w Brazylii tzw. cuia) również powstaje z dyni, więc technicznie rzecz biorąc też jest calabazą. Wyróżnia się jednak kształtem. Podczas gdy klasyczna calabaza przypomina spłaszczoną piłkę, porongo jest dłuższe i zwęża się u góry. Wynika to z tego, że produkuje się je z innej części dyni. Dnem naczynia będzie najczęściej miejsce, w którym wcześniej znajdowała się szypułka przytwierdzająca owoc do reszty rośliny. Porongo często stawia się na zdobionych metalowych podstawkach. Warto nadmienić, że z reguły ma ono grubsze ścianki, dlatego jest bardziej odporne na wysokie temperatury. Tego typu naczynko cieszy się największą popularnością w Urugwaju i Brazylii.

Palo santo

O naczynkach zwanych “palo santo” możecie dowiedzieć się z mojego wcześniejszego [blogowego wpisu]. “Święte drzewo” występuje na wielu szerokościach geograficznych. Spotkamy je zarówno w meksykańskim Jukatanie, jak i tropikalnych lasach Argentyny, Brazylii i Paragwaju. Ze względu na niezwykłą woń, od najdawniejszych czasów wykorzystywano je podczas ceremonii religijnych i rytuałów. Dziś stało się popularnym surowcem w produkcji naczyń do yerba mate. Pod wpływem zalania ciepłą wodą drewno uwalnia żywicę, co nadaje naparowi charakterystycznego głębokiego posmaku. Przed pierwszym skorzystaniem należy koniecznie pamiętać o zakonserwowaniu drewna dokonując tzw curado. Na rynku dostępne są palo santo w całości drewniane oraz skute od zewnątrz metalową powłoką. Polecam raczej tę drugą opcję – jest nieco droższa, ale znacznie wydłuży życie naszego matero. Więcej o palo santo przeczytacie w innym wpisie na moim blogu

naczynka palo santo matero mate

Kolekcja różnych naczyń typu palo santo

 

Guampa

“Guampa” to w języku quechua “róg”. Naczynia tego typu faktycznie mają kształt zwierzęcych rogów i pierwotnie wykonywano je właśnie z nich. W dzisiejszych czasach stawia się jednak na bardziej przyjazne faunie rozwiązanie; guampy produkuje się z drewna. Te nierzadko okute metalem lub skórą pojemniki przyciągają wzrok bogatym wzornictwem inspirowanym indiańską sztuką ludową. Często montowane są przy nich także uchwyty lub specjalne łańcuchy, które pozwalają zawiesić naczynie. Wbrew pozorom, guampy są dość delikatne, dlatego tradycyjnie pije się z nich wyłącznie zimną yerbę czyli tereré!

porongo tykwa yerba mate matero

Guampy przypominają poroże, lecz dziś produkuje się je głównie z drewna

 

Naczynia Ceramiczne

Ogromną zaletą ceramicznych matero jest ich duża trwałość i uniwersalność. Naczynia nie wymagają też szczególnej troski – użytkowanie jest łatwe, a ryzyko uszkodzenia znacznie mniejsze niż przy naturalnych tykwach. Ich kolorystyka i kształty bywają różne i chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeśli chodzi o design, na ciekawy pomysł wpadł jeden z polskich sklepów internetowych. Na swojej stronie oferuje matero wytwarzane w Bolesławcu i zdobione tamtejszymi regionalnymi wzorami o charakterystycznej błękitnej barwie.  Tytułem podsumowania chciałbym podkreślić, że ceramiczne matero będzie najlepszym rozwiązaniem dla początkujących w świecie mateizmu. Znam jednak wielu doświadczonych siorbaczy, którym do dziś wystarcza naczynie tego typu. Znajdziecie je w niewygórowanej cenie właściwie w każdym sklepie internetowym.

tykwa ceramiczna naczynka yerba matero tykwa ceramiczna naczynka yerba matero tykwa ceramiczna naczynka yerba matero

Naczynia z ceramiki mogą wyglądać różnie

 

Naczynia z innych tworzyw

Nad Wisłą yerba mate to cały czas egzotyka i w pewnym sensie forma snobizmu. Jeśli już ktoś z naszych rodaków decyduje się na picie yerby, najczęściej przywiązuje ogromną wagę do używanych przez siebie akcesoriów i w mgnieniu oka zamienia się w samozwańczego eksperta. Typowa neoficka nadgorliwość… Tymczasem w Argentynie mateizm to chleb na tyle powszedni, że nikt przesadnie nie sakralizuje tej czynności. Przykładowo, w tamtejszych sklepach powszechne są matero wykonane ze… stopu plastiku. Rozwiązanie jest bardzo tanie i choć może budzić pewne wątpliwości, jest popularne.

Inną opcją, dostępną tym razem także u nas, będą naczynia w całości metalowe. Rosamonte, marka znana przede wszystkim z wysokiej jakości suszu, firmuje swoim logiem matero ze stali nierdzewnej. Solidne wykonanie idzie w parze z dbałością o szczegóły – dzięki podwójnej warstwie nie poparzymy się podczas picia gorącego naparu. Wizualnie również prezentuje się całkiem nieźle.

tykwa stal nierdzewna matero rosamonte

Matero Rosamonte wykonane w całości ze stali nierdzewnej

 

Podsumowanie

Wybór matero pozostawiam szanownym czytelnikom. Gorąco polecam testowanie różnych rodzajów naczynek. W każdym z nich yerba mate będzie smakowała trochę inaczej. Proponowałbym zaczynać od najtańszych i ogólnodostępnych opcji takich jak proste ceramiczne tykwy lub naturalne calabazy. Z czasem warto zainteresować się bardziej oryginalnymi rozwiązaniami. Uważam, że każdy szanujący się mateista musi choć raz spróbować naparu przygotowanego w tykwie z palo santo! Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem. Dzięki za lekturę tekstu i do następnego razu!

Dodaj komentarz